Arrival #3

   Jak widać po tytule, nastąpił ten magiczny czas, kiedy to lalkarz ma przyjemność przedstawić czytelnikom swojego bloga nowego członka swojej kolekcji. Dum dum dummm *fanfary i te sprawy* a oto i on, mój nowy nabytek, kochany, jeszcze ciepły i pachnący....




Taeyang Mi-chan - u mnie Marshall, siedzi tu już od 26 września, ma się świetnie~


Żeby Was nie zanudzić masą tekstu naraz, będę go wplatać między zdjęcia, a mam ich... No nawet sporo.


/Wcale nie wstawiłam właśnie pięciu identycznych zdjęć, tylko inaczej wykadrowanych, nieeee/

No to może od począsiu.


Wypatrzyłam go sobie już po premierze, gdzieś w zeszłym roku i stwierdziłam, że "O MATULU jaki on cudowny aaa muszę go mieć no muszę no wspaniały". Wpisałam na listę laleczek do kupienia i miał sobie na nią czekać do tegorocznej zimy na kupienie go.

Czas mijał, śledziłam jego status na internetowych stronach i parę miesięcy temu puf zniknął z internetu, wyprzedany. Nie traciłam nadziei, jeszcze może wrócić, wróci na pewno... Chyba....


Czas mija, mija dalej i co? W internecie dalej niedostępny, a tu niespodzianka, znajoma sprzedaje Taeyanga Mi-chana! No biorę! I już go mam~


A dzisiaj pożyczyłam na jakiś czas fajny aparacik od cioci to będę robić trochę zdjęć, pewnie bohaterem większości będzie Marshall, no wiadomo, muszę się nacieszyć!


I na ten piątek szykuje się mały meet~


Muszę chłopaczynie naszyć trochę ciuszków, niby parę ma, ale wiadomo, tego nigdy za wiele.


/Ogólnie to jest na stockowym ciałku, tylko rączki przeszczepione z obitsu, to się wyklepie\


Wig nie jest zły, trochę widać czepek, ale włoski mięciutkie i fryzurka super (tylko szkoda, że już nie ma kitałki, którą miał oryginalnie, no ale tam no nic)


Taki z niego rodzynek obok Yuuko i Phoebe~


Takie super buciki dostał.



 ^barso artystyczne zdjęcia z super różną ostrością, chciałam być bardziej profesjonalna, wyszło jak.. widać


Jeszcze nie wiem jak mam go ustawiać do zdjęć hahah, w końcu to chłop no i też ciałko trochę inaczej działa, wiadomo.



 Jeszcze wam go pokażę w stockowych ciuszkach, kartę i pudełko, ale to kiedyś,



Na koniec taki tap madl~


Blogspocie kochany dlaczego, och dlaczego nie zostawisz dobrej jakości zdjęć w spokoju chociaż raz? Było by miło. A tak to jak się chce zobaczyć coś z większą ilością pikseli to trzeba się męczyć z powiększaniem pf

I konieeec mam nadzieję, że Marshall przypadnie Wam do gustu chociaż trochę, bo coś czuję, że przejmie władzę na tym blogu.
I mam jeszcze trochę zdjęć z tego czasu, kiedy nic nie dodawałam, ale to takie telefonowe i nie wiem w sumie czy się nadają żeby je tu wrzucić czy nie, jeszcze zobaczę.

Trzymajcie się ciepło, pozdrowionka, do zobaczenia, paaaa~

Komentarze

  1. Świetny Lal, gratuluję chłopaka! Świetne ma buty i ciuszki :-) Taki trochę nieśmiały jeszcze... Pewnie dopiero poznaje nowy dom ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musi się zadomowić, potem będzie rozrabiać haha :D

      Usuń
  2. Hah. Widzę zdjęcia u babci xD Marshall taki piękny <3 Nie mogę się doczekać aż znowu będę mogła go zobaczyć i pomacać! ( sądzę że to nie brzmi dziwnieee. Wcale xD) Oby ta chwila była jak najszybciej! Ale 2 lipiec to najszybsza data. Dobrze mówię? Źle? Za cholerę pewnie szybciej sie nie umówimy znając ciebie xD. Mam też nadzieję że Yuuko i Phoebe pojawiają się w następnym poście na który pewnie będzie trzeba poczekać #TyLeniu xD No cóż. Kończę tą moją wypowiedź xD Wybija 5 a miałam spać. Dziękuję ci Sebastian że mnie tak chamsko obudziłeś 😂 Ale się rozpisałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i taki ps. Meet mówisz? Z innymi się spotkać umiesz a ze mną nie? O ty łajzo 😂 Widzę że muszę w końcu zacząć zbierać na Matthiasa xD Może wtedy poświęcisz mi swój cenny czas? 😂

      Usuń
  3. Takiego przystojniaka ukrywałaś? xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale już pokazałam nooo, musiałam się chwilkę sama nacieszyć xD

      Usuń
  4. Ale pienkny!
    Te oczka stockowe - nigdy do nich nie przywyknę. Te białe kropeczki i kreseczki i krzyżyki, które chyba mają imitować odblaski światła, sprawiają, że lalka/lalek wygląda jak bohater kiepskiej kreskówki dla dzieci. Małych.
    Ale fajnie, że jesteś - twój blog bardzo przyjemnie się czyta ^^
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marshall ma na sobie stockowe chipy Pullip Victorique, mam zamiar je wymienić na jakieś bardziej realistyczne, ale na razie te zostaną, nie są złe :D
      Bardzo mi miło <3

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

"..."

~~~