Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2014

Arrival!

Obraz
Coś, na co wszyscy czekali (no dobra, może nie wszyscy...)! Moja pierwsza Pullip, padło na Bloody Red Hood, niczego nie żałuję, prześliczna jest!


A teraz zbliżenie na piękną twarzyczkę.

I więcej zdjęć, już całej.







 Buty to ma genialne *^*


I więcej szczegółów




   Nazwałam ją Yuuko ;) Jest po prostu genialna, urocza, przesłodka i wspaniała! Pierwsze wrażenie:
Wow, jaka wielka głowa.

   Pudełko!







Wesołych!

Obraz
Nie przepadam za zimą, to moja najmniej lubiana pora roku, żeby nie powiedzieć że tak całkiem jej nie lubię ;p. Mam wrażenie, że to wciąż jesień, pewnie przez brak śniegu. U Was też tak strasznie wieje? Mimo wszystko chciałabym Wam życzyć spokojnych, spędzonych w miłej atmosferze świąt, spełnienia marzeń (tych lalkowych i nie tylko) oraz szczęśliwego Nowego Roku!


WAŻNE!


   Dziś po południu pani listonosz przyniosła moją przesyłkę *^*
   Pudło jest ogromne (znaczy nie takie wielkie, ale nigdy wcześniej takiego dużego nie dostałam ;p)! Ale leciutkie. Teraz czeka spokojnie w szafie żeby jutro poleżeć chwilę pod choinką u.u. Umrę z ciekawości (i szczęścia c;).

   Zdjęcia samej lalki najpóźniej pojutrze (^▽^)

To już?

Obraz
No nie mogę się napatrzeć! Jak sądzicie, będzie na święta?

Post typowo informacyjny.

Obraz
Najpierw zdjęcie potem reszta.


  W piątek została zamówiona moja pierwsza Pullipka (nie zdradzę jaka, możecie zgadywać hihi ^^)! Prosto od pullipstyle.com ma lecieć od dwóch do sześciu tygodni. Oby jak najszybciej ;D. Jestem straaaasznie podekscytowana. A tak nawiasem mówiąc, były malutkie problemy z płatnością.
  Czas na historię życia. Pewnego słonecznego dnia szłam z koleżanką na miasto. Po drodze zobaczyłam dziewczynę (powiedzmy 17 lat), a z jej torby wystawał nie byle kto, bo Pullip Hatsune Miku! Wtedy byłam już pewna na co zbieram pieniądze ;p. Miłość od pierwszego wejrzenia, powiedzmy. Nigdy nie sądziłam, że w swoim >nie takim znowu sławnym< mieście zobaczę kogoś z lalkowymi zainteresowaniami. Podsumowując, ten jeden jedyny raz na żywo zobaczyłam Pullipa. Potwierdzają się słowa blogerów, te lalki na żywo są jeszcze piękniejsze. Tylko koleżanka nie zrozumiała mojego zachwytu.

  A teraz nic, tylko czekać!